Benzacne-Stań z lo­sem twarzą w twarz, za­reaguj, nie rezygnuj!

lustro

Jestem Magda i mam już dość życia. Nie mam odwagi spojrzeć w lustro, a jak mi się zdarzy, to nie daję rady z obrzydzenia. Zazdroszczę moim koleżankom ich gładkich twarzy. Ja codziennie muszę się pokrywać grubą warstwą makijażu, żeby chociaż wyjść z domu. Bez makijażu nie odważyłabym się pokazać komukolwiek. No i czuję się jakbym była w zamkniętym kole. Bo makijaż wcale nie działa dobrze na moje problemy z cerą.

Tak źle, tak niedobrze

 

W końcu lekarka pierwszego kontaktu dała mi skierowanie do dermatologa. Tam badania, wywiad i recepta. Dostałam środek, który nazywa się Benzacne. Poszłam do apteki i wykupiłam szybko receptę. Ponadto miałam zmienić dietę. Pomyślałam, że muszę spróbować. 100_5758

Kurację zaczęłam jeszcze tego samego dnia. Na oczyszczoną twarz nałożyłam, tak jak napisano na ulotce, cienką warstwę maści. Rano całą buzię miałam jeszcze bardziej rozpaloną i obolałą niż zwykle. Nie poszłam tego dnia do szkoły. Wieczorem ponownie nałożyłam maść. Kolejnego ranka nie byłam w stanie otworzyć oczu. Twarz miałam tak opuchniętą, że mama zamiast iść do pracy wiozła mnie prawie na sygnale do lekarza. Okazało się, że nie mogę stosować tej maści, bo mam na nią alergię. Przy okazji dowiedziałam się, że mam bardzo wrażliwą i skłonną do alergii skórę. I tak skończyła się moja przygoda z Benzacne. I było mi przykro, bo już myślałam że znalazłam wybawienie. Znowu dopadła mnie depresja, byłam zniesmaczona niekompetencją mojej lekarki. Tłumaczyłam jej, że ciągle mam podrażnioną skórę na buzi, a ona mi zafundowała taki meksyk, że prawie spaliło mi twarz.

 

Mama na ratunek

 

getty_rf_photo_of_mother_talking_with_daughterWłaśnie tak. Moja mama dobrze chyba widziała, ile mnie kosztowała walka z tym cholernym trądzikiem. I widziała, że jestem w coraz to gorszym stanie psychicznym. Pewnego dnia wróciła z pracy z wiadomością, że jest na trądzik suplement, który nie powoduje uczulenia, a wygasza stany zapalne. Nie chciało mi się nawet próbować, ale widziałam, że mama bardzo się martwi. I postanowiłam spróbować głównie ze względu na nią.

 

Nazywa się Nonacne

 

SONY DSC
Na stronie producenta znalazłam sporo informacji, które wzbudziły moje zainteresowanie. Składniki tego suplementu to:
czerwona koniczyna – dzięki zawartości wielu cennych pierwiastków, pomaga ograniczyć nadmierne wydzielanie łoju – podstawowej przyczyny pojawiania się wyprysków skórnych,
Sarsaparilla – zioło o działaniu antybakteryjnym i przeciwgrzybiczym, które redukuje stany zapalne skóry oraz skutecznie wspomaga łagodzenie trudno gojących się ran,
wyciąg z pestek winogron – zawiera aktywny składnik – oligomeryczne proantocyjanidyny (OPC), które działają przeciwzapalnie. Posiada przeciwutleniacze i właściwości przeciwhistaminowe, a także kwas linolowy, który zmiękcza i wygładza skórę oraz wypełnia przestrzenie międzykomórkowe,
liść pokrzywy – wykazuje silne działanie przeciwzapalne, przeciwłojotokowe, oraz przeciwtrądzikowe. Aktywuje procesy regeneracji skóry oraz odnowy tkanek,

tradzik
witamina C – odgrywa ważną rolę w odbudowie skóry, zwłaszcza w przypadku blizn potrądzikowych. Jest również potrzebna do produkcji kolagenu w organizmie, dzięki któremu możliwe jest gojenie się ran. Witamina C to przeciwutleniacz, który hamuje działanie wolnych rodników, odpowiedzialnych za uszkodzenia komórek skóry,
cynk – niedobór cynku w organizmie jest bezpośrednią przyczyną powstawania trądziku, dlatego jego obecność jest niezmiernie ważna dla zdrowej kondycji skóry.
Powinno się przyjmować 2 kapsułki dziennie. Ale jest jeden zasadniczy problem. Nonacne sporo kosztuje. I znowu się zasmuciłam. Nie miałam takich pieniędzy.

 

Na szczęście mama się postarała i zrobiła mi niespodziankę

 

Już następnego dnia rano miałam w pokoju 3 opakowania Nonacne, dokładnie te same, które jeszcze wieczorem oglądałam na stronie www.Nonacne.pl.

Nonacne_amatorskie_4-1024x576

Ucieszyłam się i zaczęłam kurację moment później.. Nie powiem, żebym się nie bała, ale musiałam spróbować. 17 lat to jest wiek na zabawę, na chłopaka, a nie na chowanie się w domu. Kupiłam też mydło szare, nawilżałam delikatnie skórę twarzy. I obserwowałam jak z tygodnia na tydzień poprawia mi się powoli stan skóry. Najpierw zniknęło zaognienie, troszkę później zauważyłam, że mniej krostek mi się buduje. Na końcu zauważyłam, że mam mniej zaskórników i skóra na twarzy nie świeci się tak strasznie. Zaczyna wracać do normalnego stanu. Oczywiście nie obyło się bez dwóch zabiegów oczyszczania u kosmetologa, ale wiem, że najbardziej pomógł mi Nonacne. Działał cały czas w tle, nieważne, co robiłam.
Minęły prawie trzy miesiące, a ja nareszcie mogę spokojnie wyjść bez maski z domu!!!

woman-taking-off-mask1Makijaż to już tylko cienka warstwa ukrywająca delikatne niedoskonałości. A mama zamówiła mi kolejne opakowania Nonacne. Dziękuję jej za to codziennie. Mam nadzieję, że dzięki temu blogowi więcej osób będzie mogło się dowiedzieć, że można powalczyć z trądzikiem skuteczną i bezbolesną bronią. I mam nadzieję, że Nonacne pomoże jeszcze komuś i sprawi, że przestaniecie się wstydzić swojego wyglądu….Pozdrawiam. Marika.

25 Komentarzy

Skip to comment form

  1. Niesza

    Po Benzacne miałam blizny na twarzy. Tragedia. Szukajcie tabletek, jakis suplementów…

  2. Solciuchna

    A ja również chciałam ostrzec przed maściami Benzacne i Acne-Derm… Użyłam ich kilka miesięcy temu i żałuję do dziś. W miejscach, gdzie zastosowałam je, skóra wyglądała jak „poparzona”, była czerwona przez kilka dni, potem zrobiła się sucha, jakby strupek. Pozostały blizny

  3. Elilia 18

    Znam ten stan doskonale…
    Ja miałam również przygodę z benzacne Otóż pryszcze owszem szybko zniknęły ale na ich miejscu pojawiły się wyszuszone czerwone placki- KOSZMAR!!!!! Uratowałam twarz Sudocremem (jego zapach mmmm taki jak zasypka dla dzieci)
    Po pewnym czasie jednak wyskoczył mi pryszcz na czole i pomyślałam że jak odrobinkę położę tej benzacne to będzie ok. Położyłam tak jak postanowiłam i poszłam spać. Jakie było moje zdziwienie rano jak wstałam i nie dałam rady otworzyć oczu tak mi zapuchły!! Powieki całe czerwone i grube prawie na centymetr okropne to było potem zaczęły mi się jeszcze łuszczyć więc miałam tydzień siedzenia w domu bez pokazywania się ludziom. Uwaga więc na tę maść bo jest bardzo silnie działająca, aha no i ostrożnie z oczkami

  4. FirstLady

    Mialam niewielki tradzik. mama kupila mi wlasnie ta masc, wiec smarowalam sie nia na noc. te partie ktore pokrywal tradzik. i teraz zaluje. w tych miejscach gdzie uzywalam masci (tj. na policzku w poblizu nosa) moja skora swieci sie jak latarka, widac zatkane pory, porobily mi sie wagry. i te miejsca sa czerwone. nie moge tego posmarowac kremem nawilazajacym, bo pozniej jeszcze bardziej sie swiece, nie moge tez uzywac na to tonikow, zeli do mycia twarzy, bo wtedy te miejsca bardzo mi czerwienieja, i troche tez pieka. myslalam o pojsciu do dermatologa, jednak mama mi to odradzila, mowiac, ze z takimi problemami sie nie chodzi, ze to minie. co mam robic?

  5. Fitneska

    nie polecam, ten zel tylko wysusza :/ ja mialam 5% i wysuszyl mnie na wior w mniejsach w ktorych stosowalam, poza tym jest beznadziejny, po nalozeniu swedzi okropnie

  6. Syringa

    Mnie Benzacne uczula – zapisała mi go moja dermatolog, ale niestety nie mogłam go używać, bo dostawałam momentalnie czerwonych plam na twarzy i okropnych wypieków.

  7. Candy

    Z benzacne to ja horror przeżyłam. Strasznie wysuszający jest. Trzeciego dnia stosowania jak wstałam rano to się darłam do lustra aż prawie pękło. Miałam skórę jak stara babcia, karbowana, pomarszczona jak bibuła dosłownie. Masakra, przeszło po kilku dniach łażenia z toną kremu nawilżającego.

  8. Ninah

    pani w aptece na wypryski na dekoldzie poleciła mi maść Benzacne(mam tam tłustą skóre),stosowałam ją codziennie wieczorem od może dwóch tygodni,a ranoi naskóre kładłam żelową maseczke dotlenijąco-nawilżającą Oceanica.po raz pierwszy mogłam pochwalić się dekoldem,zero wyprysków itd.zachęcona tymi pozytywnymi rezultatami posmarowłam maścią kilka razy strefe T na twarzy(mam tam mnóstwo zaskórników i grudek)…też stan skóry wyrażnie się poprawił…do czasu…tzn.do wczoraj…skóra zaczeła mnie niemiłosiernie szczypać i piec…a rano obudziłam się czerwona jak burak ,a na dekoldzie dostałam wysypki…teraz twarz mam spuchnięta,czerwona.

  9. Leniusia

    Stosowałam zgodnie z ulotką, punktowo- (na prawdę mam minimum wyprysków i teraz to nawet nie chcę pisać jaki mam żal sama do siebie, że przedobrzyłam) na kilka „syfków” na brodzie, nosku i na policzkach…EFEKT——> opuchnięta połowa buzi, czerwone żrąco-piekące placki wypełnione jakimiś grudkami z płynem surowiczym!!!! Twarz nie do pokazania nikomu 😛

    Lekarz w poz podał mi zastrzyk dożylny z hydrokoryzonu i po nim (po 24h) opuchlizna zeszła, ale czerwień pozostała.
    Dermatolog (prywatny oczywiście, no bo gdzież by się dostać do normalnego ) przepisał mi maści łagodzące w tym polecił alantan no i czekać czekać czekać aż odpuści.

    Odpuściło po 3 dniach- rumień się złagodził, ale nadal jest- a minął już tydzień.

    To, że benzacne nie uczuli od razu to normalne- mnie uczulił po 3 posmarowaniu.
    Dermatolog powiedziała, że nastepnym razem jakbym zastosowała, to podrażnienie wróci ze zwiększoną siłą.

    Przestrzegam i pozdrawiam,

  10. Rashette

    również nigdy wiecej nie zastosuję benzacne. Moja twarz była w złym stanie, wiec mama kupiła mi benzacne myśląc, że lek z apteki mi pomoże – ja tez tak pomyślałam. 3-4 dni a w miejscach gdzie go stosowałam pojawiło mi się bardzo dużo takich jakby guli, guzków! Stosowałam go jakieś 3 tygodnie temu a guzki nadal są, troche mniejsze ale są mimo odstawienia benzacne.

  11. Yacuna

    wlaśnie myśle żeby zapisać się na testy alergiczne. u mnie np. posmarowałam 1x małą krostkę na czole (i tylko krostke a nie cale czolo) a 2 dni pózniej całe czerwone czoło i lekka opuchlizna na 1 oku.
    Teraz juz wyglądam normalnie, ale przez 2-3 dni byłam załamana. Cala czerwona twarz, sucha aż skorupa sie zrobila, rozpalona, swędząca- innymi slowy coś okropnego!

  12. Kaja

    To ja nawet nie będę próbować,bo mam bardzo wrażliwą skóre…uczulają mnie nawet kremy nawilżające…

  13. Daniel

    Najgorsze jest to, że wielu ludzi niezdaje sobie sprawy jak uciążliwy może być trądzik. Wszyscy myślą tylko, że to z brudu czy czegoś podobnego. Massakra, jak ktoś mnie widzi to patrzy jak na szkodnika, którego trzeba natychmiast rozdeptać . Gdzie ci ludzie mają mózg? Co dzień mam nadzieję, że bedzie lepiej a tu non stop gorzej. Dziś powtarzam sobie, ze chciałbym wyglądać jak sprzed 2 lat a jutro mówię że wolałbym tak jak wczoraj. Coś strasznego. Ta choroba w ciagu tylu zasranych lat zniszczyła mi całe spojżenie na świat. Tu nawet psycholog jak by chciał to by niepomógł skoro co dzień się widzę w cholernym lustrze. No to na tyle.

  14. DJ

    Ciężko z tym żyć a mam z tym problem odkąd tylko pamiętam. Teraz mam 18 lat i jest z dnia na dzień tylko gorzej. Żaden Benzacne czy cokolwiek innego niepomaga, już niewiem co mam z tym zrobić. Kazdy lekarz mówi i tu cytuję: „zobaczymy czy to coś pomoże i proszę przyjść za 2 tygodnie”, jak bym był jakimś krulikiem doświadczalnym no a po 2 tygodniach jest jeszcze gorzej massakraa. Po prostu pełna deprechaa. Dziś wyglądam dosłownie jak HIROSHIMA-POMOCY!!!

  15. Lusia

    Zaczęłam brać Nonacne i po dwóch miesiącach wszystkie pryszcze co miałem na plecach i łojotok znikł z twarzy. 15lat mialem pryszcze i nie potrafilem sobie z nimi poradzić żele do twarzy zmiana diety i nic. a tak naprawde te pryszcze to toksyny ktore się gromadzą w Twoim organizmie. poprzez przyjmowanie tych tabletek wszystko znika. bralem przez 2miesiace i miesiąc przerwy mialem i nic nie powrociło, ale biore nadal bo jest to swietny zestaw witamin choc kosztuje duzo to jednak miec twarz i plecy gładziutkie jak aksamit majac 30lat to jest warto wydac kase.

  16. Honnka

    Nonacne zmienił moje życie! Przez kilka lat nie mogłam się uporać z „rozprzestrzeniającym się” po twarzy trądzikiem. Stosowałam różnego typu preparaty na trądzik, maseczki, peelingi i nie zauważałam żadnego efektu. Zapomniałam jak to jest mieć nosek bez żadnych pryszczy…
    No cóż, pewnego dnia, po prostu trochę poserfowałam po internecie i znalazłam coś takiego jak Nonacne , a dokładniej – poleciła mi go użytkowniczka zapytaj.com.pl, której bardzo za to dziękuję. Trądzik po trzech miesiącach wyraźnie się zmniejszył!!! Oczywiście gdzieniegdzie mam jeszcze krostki, ale wystarczy minimalna warstwa podkładu i pudru i problem mam z głowy. Jakby tego było mało. Nonacne wzmocnił moje paznokcie i włosy! W jego składzie jest m.in.cynk, więc to bardzo przyjemny efekt „uboczny” :)
    Zdecydowanie polecam :)

  17. Kazik

    Regularne mycie sie to wiadomo podstawa. Wkurzają mnie też niektóre komentarze: masz pryszcze bo sie nie myjesz itp.
    To tak jakby ktoś miał biegunke i myślał, że jak umyje du.pe to mu przejdzie.
    To jest problem natury hormonalnej nic więcej.

  18. Kasia

    Benzacne jest dobry punktowo – czyli jak wyskoczymy na pojedynczy pryszcz, to ten krem bardzo dobrze sobie z nim poradzi. W przypadku większej ilości zmian trądzikowych, krem zwyczajnie nie daje rady…. albo może i daje, ale strasznie wysusza skórę, która ostatecznie wyglądaj gorzej niż przed jego nałożeniem!!!

  19. Koska

    Ta maść jest straszna!!! Po jej nałożeniu na twarz czuje się jakbym miała jakiś cement na twarzy, dosłownie!!! Gdybym posmarowała ta maścią ręce chyba nie mogłabym nimi ruszyć!! Tragedia!!! Może i jest skuteczna, ale totalnie niepraktyczna!!

  20. Alicjaa_18

    Stosuje Nonacne od listopada . Od razu zauważyłam poprawę. Poprzednio lekarze zapisywali mi mniej lub bardziej mocne maści sterydowe. Efekt był krótkotrwały co nie jest dziwne. Lek stosuje do dziś z przerwami. Na razie problem zniknął . Przy stosowaniu odpowiedniej diety co przy trądziku różowatym odgrywa istotną rolę i kosmetyków przeznaczonych do cery z trądzikiem różowatym mam spokój z ohydnie wyglądającymi plamami na twarzy. Polecam każdemu kto walczy z tą paskudną dolegliwością skórną.

  21. Marajka

    Od 6 miesiecy staram się zlikwidować trądzik, ktory dosłownie obrzydza mi kazde spojrzenie w lustro… Wydałam mnóstwo kasy na dermatologa w prywatnej klinice i do tej pory przepisał mi kilka masci, ktore zmniejszyly wielkosc krostek ale za to rozsialy je po calej twarzy… Bralam tez antybiotyk Tetralysal, ktory nie rpzynosil zadnego skutku a kosztowal sporo.. Przypisala mi tez zele: Akneroxid, Duac i jeszcze jakis ktorego nazwy juz nie pamietam:/ zaden z nich mi nie pomogł wiec nie polecam i nie radziąłbym godzic sie na kuracje tymi zelami gdyby przypisalby wam je dermatolog;/ Słyszałam tez o kuracji jakims plynem robionym ze spirytusu i ziół.. Ale nie mam pojecia jakie to moze wywołac skutki wiec nie odwaze sie jeszcze bardziej zanieczyscic sobie twarzy.. Jesli ktos próbowal tego srodka prosze o kontakt Chyba jedyny skuteczny zel jaki kiedykolwiek uzywalam to Benzacne bez recepty.. tylko ze niestety juz dawno uodpornialm sie na ten lek i niestety nie pomaga

  22. weonika z.

    Używałam Benzacne przez dwa tygodnie i pomimo tego, że byłam zadowolona z efektów jej działania, to musiałam z niej zrezygnować. Beznazne strasznie wysuszył mi skórę!!! do tego stopnia, że schodziła mi dosłownie płatami!!! Podobnie miałam gdy opalałam sie bez kremu z filtrem. Masakra! Z jednego problemu zrobiły się dwa.. Dobrze, że cena tego kremu jest bardzo przystępna… chociaż pieniądze jakie wydałam na dermatologów i kosmetyczki po kuracji…. nawet szkoda o tym pisać…

  23. Patka

    Nie mam jakiś większych problemów z cerą, ale od czasu do czasu coś mi wyskoczy. Poczytałam opinie w Internecie i postanowiłam zakupić krem Benzacne..który niestety okazał się jedną wielką pomyłką!!!!!! :(
    Przesusza jedynie wypryski, ale wyprysk pozostaje, nawet jeśli zastosuje się ją zanim wyprysk się na dobre pojawi. Tworzy białą, trudno usuwalną skorupę(w przeciwieństwie do w/w leków). Skóra w miejscu zastosowania jest podrażniona. Jedyną zaletą jest, to iż jest bez recepty. Raport skureczność do ceny: zdecydowanie za drogi. Nie dałabym za to drugi raz złamanego grosza.

  24. Fermi

    Witam :)
    Do niedawna miałam ogromny problem z wypryskami. Używałam wiele preparatów maści i leków.. Nie podziałała nawet maść na receptę przepisana przez dermatologa, ani tak znane i reklamowane tabletki Visaxinum :/ Gdy uznałam już ze tak musi być i jest to nieunikniony skutek dojrzewania i muszę poczekać aż minie, przyjaciółka poleciła mi Profolan. Stosuje go dopiero od miesiąca a pryszcze z czoła i nosa zniknęły w magiczny sposób a kiedyś bolesne wypryski z brody i skronii z każdym dniem się zmniejszają 😀

  25. Grabka

    Krem poleciła mi koleżanka. Nałożyłam go na noc PUNKTOWO a rano i tak obudziłam się z wielką, czerwoną twarzą!!! Oczywiście zaliczyłam wizytę u dermatologa i kurację odczulającą. Nie polecam tego kremu. To prosta droga do nabawienia się poważnych problemów z cerą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć tych znaczników i atrybutów HTMLa: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

domowe-kosmetyki-z-produktow-spozywczych

Domowe kosmetyki do cery mieszanej

Zamiast do drogerii idźmy do warzywniaka! Zadbajmy o swoją cerę nie tylko na zewnątrz ale i od wewnątrz! Odpowiednia dieta pomoże nam uporać się z niedoskonałościami skóry. Przy powracających wypryskach należy wyeliminować z jadłospisu: ostre przyprawy, czekoladę, produkty bogate w substancje konserwujące, barwniki i aromaty. W przypadku suchej skóry nasza dieta powinna być bogata w …

Czytaj więcej

712

Pielęgnacja cery mieszanej

Cera mieszana jest jedną z trzech podstawowych rodzajów skóry (tłusta, sucha). Najczęściej występuje po 20 roku życia. Z reguły jest konsekwencją zaburzenia gospodarki wodno- lipidowej na skutek której dochodzi do zwiększonej produkcji łoju. Charakterystyka cechy mieszanej Charakterystyczną cechą pozwalającą na szybkie rozpoznanie tego typu cery jest, tzw. strefa T, czyli błyszcząca i tłusta środkowa część …

Czytaj więcej